Wywiad: Gospodarka po pandemii koronawirusa

Rozmowa Angeliki Fortuny z Księciem Michaelem von Lichtensteinem, członkiem jednej z najbardziej wpływowych rodzin w Europie i doświadczonym przedsiębiorcą o tym, jak może wyglądać światowa gospodarka po pandemii koronawirusa.

1. Czy pandemia przyspieszy rozszczepienie gospodarki USA i Chin?

Rozdarcie między Stanami Zjednoczonymi i Chinami podążają zgodnie z wyraźną logiką i postępują już od paru lat. To napięcie między obecnym hegemonem i rosnącą nową siłą, rzucającą wyzwanie pierwszemu. Potęguje to fakt rywalizacji między dwoma wyraźnie różnymi systemami zainteresowań i wartości. W Stanach Zjednoczonych i Europie przez pewien czas panowało przekonanie, że Chiny – wraz ze wzrostem ekonomicznym – staną się bardziej demokratyczne i zbliżą swój system rządów do zachodnich standardów. Ta iluzja okazała się błędna. Wręcz przeciwnie, Chiny stały się – bazując na ekonomicznym i technologicznym postępie – nie tylko bardziej pewne siebie, co można widzieć jako pozytyw, ale również bardziej asertywne i autorytarne. Teraz Chiny chcą być graczem globalnym, przynajmniej równym Stanom Zjednoczonym, a Waszyngton chce Chiny powstrzymać. Niepokój państw sąsiadujących Chin przed dominacją, od Korei Południowej i Japonii na północnym wschodzie po Indie na południu, czyni te państwa sojusznikami Stanów Zjednoczonych i pomaga powstrzymywać. Z drugiej strony Chiny aktywnie inwestują w możliwości militarne i marynarkę, by podkreślić swoje żądania władzy. Inicjatywy Pasa i Drogi są przygotowane, by uniknąć powstrzymywania i zwiększyć wpływ Pekinu w krajach partnerskich tych inicjatyw. By odpowiedzieć na pytanie: pandemia również jest używana tymczasowo w sporze, ale nie gra w nim decydującej roli.

2. Jaka jest obecna sytuacja w strefie Euro? Jaka jest Pana ocena?

Strefa Euro ma całą gamę problemów z niezależnością polityki pieniężnej od polityki fiskalnej. Euro stworzono opierając się na pomyśle niezależnej waluty. Powinno być zarządzane przez ponadnarodowy bank niezależny od polityki, zgodnie z udanym modelem Deutsche Bundesbank, by mieć walutę, która pasuje różnym gospodarkom na jednym rynku. Zostały przedsięwzięte środki ostrożności. Konieczną podstawą dla takiej waluty byłaby niezależność polityki monitorowania jej od fiskalnej polityki państw zrzeszonych. Dwa istotne punkty to umożliwiają. Z jednej strony, limit fiskalnego deficytu państw zrzeszonych to 3,5 % GDP. Po drugie, zasada braku ratowania oznacza, że Europejski Bank Centralny nie może pomagać państwom, a państwa zrzeszone nie powinny wspierać deficytów innych członków. Wszystkie te zasady zostały radośnie zignorowane. Rezultatem jest bardzo chwiejny system i wprowadza się coraz bardziej skomplikowane mechanizmy, by go stabilizować. Skutkuje to nowymi niebezpiecznymi i bezpodstawnymi doktrynami takimi jak wspólna waluta wymagająca wspólnej polityki gospodarczej. Taka polityka wymaga standaryzacji, która nie jest bazowana na doskonałości, ale na przeciętności. Podział polityki pieniężnej już nie istnieje. To wolna ręka dla nadmiernych wydatków publicznych i deficytów. Kryzys koronawirusa daje tylko wymówkę, by spotęgować tą tendencję.

3. Co widzi Pan w tym momencie jako największe ryzyko dla światowej gospodarki?

Obecnie istnieje kilka zagrożeń. Po pierwsze, sytuacja globalnego zadłużenia osiągnęła poziomy, które nie są już zrównoważone i osłabią gospodarkę i społeczną spójność. Po drugie, tendencja, by regulować wszystko na globalnym poziomie, tak jak kontrola i ograniczanie wolności osobistej i odpowiedzialności własnej czynią naszą światową gospodarkę bardzo wrażliwą. Nadmierna kontrola ogranicza wolność przedsiębiorczą i staje na drodze innowacji. Pod pełnym hipokryzji pretekstem przejrzystości, osobista i biznesowa prywatność jest naruszana. Musimy wziąć pod uwagę dwa ważne czynniki: prywatność osobista, również w sprawach finansowych jest prawem człowieka, a przejrzystość i odpowiedzialność jest konieczna dla publicznych instytucji wobec obywatela, a nie odwrotnie. Władza, którą państwowe i ponadpaństwowe instytucje zdobywają poprzez nadmierne regulowanie pozwoli na bardziej arbitralne decyzje ze strony władz, naruszające prawo i bezpieczeństwo planowania. Po trzecie, znacząca rola rządu w gospodarce i zwiększaniu udziału wydatków publicznych w niej. Po czwarte, wzrastający protekcjonizm. Protekcjonizm zawsze istniał, zdarza się często, a protekcjonistyczny merkantylizm zwiększa się obecnie w każdym głównym bloku handlowym, w tym w Europie. Ogranicza to motywację do współzawodnictwa i produktywności. Problemem naświetlonym przez Covid-19 jest słabość bezpieczeństwa łańcuchów dostaw, co pozwoli rządom na zwiększenie protekcjonizmu, nawet w obszarach, gdzie system łańcuchów dostaw jest nieistotny. Uznajemy jednak jak istotne jest zapewnianie dostaw strategicznych.

4. Epidemia koronawirusa stała się detonatorem gospodarczej katastrofy. Jak może wyglądać światowa gospodarka po koronawirusie?

Niestety, nie mogę podać właściwej odpowiedzi. Zależy to od tego jak szybko różne czynniki zapobiegawcze są znoszone i kiedy biznes wróci do standardowego trybu. Istotnym problemem jest obecny stan światowych podróży i przemysłu turystycznego, który to jest jednym z największych światowych pracodawców. Odniesie on znaczące szkody. Sektor zatrudnia wiele niewykwalifikowanych osób, którym trudno będzie znaleźć pracę w innych sektorach. Jest jednakże aspekt behawioralny, któremu należałoby się przyjrzeć. Ludzie są zwierzętami społecznymi, chcą być w kontakcie, chcą być zabawiani. Instynktowne jest robienie tego, co się lubi. Zatem przemysł rozrywkowy, restauracje i inne rzeczy, które czynią życie wygodniejszym odnowią się szybko, gdy tylko będzie to umożliwione. Covid-19 uniemożliwia ludziom aktywności, których wiele nie lubi, takie jak jechanie długiej drogi do pracy czy wyczerpujące zakupy. Niezależnie, czy to dobrze, ludzie będą chętniej w przyszłości pracować z domu, a zakupy online staną się częstszym rozwiązaniem. To zmieni biznesy, ale również zapotrzebowanie na przestrzeń biurową. Będzie potrzebnych mniej supermarketów, centrów handlowych, etc., by wymienić tylko kilka.

5. Koronawirus pokazał, że nadmierne poleganie na chińskich fabrykach szkodzi Europie. Jaka powinna być nowa europejska strategiczna niezależność?

Europa będzie musiała znaleźć właściwą równowagę między globalizacją i strategiczną niezależnością. Nasz kontynent nigdy nie będzie w stanie osiągnąć strategicznej niezależności, ale ryzyko musi być identyfikowane i łagodzone. Zachowywanie zapasów strategicznych i bycie niezależnym w pewnych obszarach jest z tym powiązane. Ogólnie rzecz biorąc, wolny rynek powinien być priorytetem, ale zbyt wielkie poleganie na outsourcingu nie jest korzystne we wszystkich obszarach. Problem produkcji w Europie to wysokie koszty ogólne ze względu na przepisy, na przykład dotyczące praw socjalnych i nierealistycznej ochrony konsumenta i –jak powiedziane było wcześniej – zbyt wysoki koszt usług publicznych. To zmusza firmy do outsourcowania produkcji. Produktywność może zostać zwiększona nie tylko przez technologię, ale również poprzez mniejsze, ale bardziej efektywne ramy prawne. Europejska strategia ku zwiększeniu swojej niezależności możliwa będzie tylko poprzez zwiększenie produktywności.


Ostatnio opublikowane:
  • YouTube
  • Twitter Ikona społeczna
  • Facebook Social Ikona