Zmiany w chińskiej polityce zagranicznej

W dniach 22-23 czerwca w Pekinie odbyła się Centralna Konferencja Robocza Polityki Zagranicznej. Wcześniejsze jej edycje odbywały się w latach 2014 i 2006 . Konferencja, w której wzięły udział wszystkie najważniejsze osoby w państwie, miała na celu przedstawienie modyfikacji założeń chińskiej polityki zagranicznej oraz przedyskutowanie globalnych trendów i ich wpływu na pozycję Pekinu.

Żródło: ShutterStock


Głównym bohaterem konferencji był oczywiście Xi Jinping, który sprawuje funkcje Sekretarza Generalnego Komunistycznej Partii Chin (KPCh), przewodniczącego Chin oraz przewodniczącego Centralnej Komisji Wojskowej. Duża część spotkania została poświęcona podkreślaniu jego przywódczej roli w zakresie polityki zagranicznej. Poza sprawami dotyczącymi roli Xi w chińskim systemie politycznym padło również kilka stwierdzeń, które wskazują na ewolucję kierunku chińskiej aktywności międzynarodowej w najbliższych latach.


Nowe założenia polityki zagranicznej


W trakcie spotkania Xi Jinping zaznaczył, że od 2012 (moment objęcie przez niego władzy) na arenie międzynarodowej zaszło szereg zmian. Powstały nowe wyzwania. W jego opinii Chiny, które są w okresie najlepszego rozwoju w czasach nowoczesnych, muszą sobie poradzić ze skalą przeobrażeń nie spotykaną od wieku. Chińscy dyplomaci powinni być przygotowani na najgorsze możliwe scenariusze oraz każde potencjalne zagrożenia. Tylko w ten sposób będą w stanie wykorzystać „historyczny moment między XIX i XX zjazdem krajowym KPCh” w celu realizacji dwóch zadań obejmujących rocznice dwóch stuleci - utworzenie społeczeństwa średniego dobrobytu na stulecie założenia partii w 2021 roku oraz rozwiniętego, bogatego społeczeństwa na stulecie założenia Chińskiej Republiki Ludowej w 2049 roku.


Zwrócenie uwagi przez Xi na tranzytywną sytuację międzynarodową wskazuje, że chińskie kierownictwo uważa ją za niezwykle korzystną dla realizacji swoich interesów narodowych. W Pekinie istnieje przekonanie, że obecny porządek międzynarodowy został ustanowiony przez Stany Zjednoczone i sprzyja przede wszystkim temu państwu. Przekonanie to potęguje aktualna polityka zagraniczna Waszyngtonu. Chiny czują coraz większą presję Ameryki - nie tylko pod postacią wojennej retoryki prezydenta Donalda Trumpa w kwestii handlu, ale także ocieplania się stosunków USA z Tajpej. Należy pamiętać, że podobne napięcia miały miejsce także w trakcie prezydentury Baracka Obamy – zarówno w kwestii nie dopuszczenia Chin do Partnerstwa Transpacyficznego, jak i z powodu polityki pivotu do Azji.


Chiny jako architekt międzynarodowego porządku


Xi zapowiedział podjęcie przez Chiny aktywnej roli w reformie „globalnego systemu zarządzania”. Oznacza to, że Pekin będzie dążył do większego wpływu na tworzenie nowych instytucji i norm w stosunkach międzynarodowych. Głównym narzędziem do tego pozostanie inicjatywa Pasa i Szlaku, która została wpisana w październiku 2017 roku do statutu KPCh, jako pierwsza koncepcja z zakresu polityki zagranicznej. Jest ona bardzo mocno kojarzona z samym Xi Jinpingiem, co oznacza, że nadal będzie priorytetowo traktowana przez chińskich dyplomatów. Można się spodziewać jej rozwoju w trzech wymiarach. Po pierwsze, Pekin będzie dążył do zaangażowania w swoje działania coraz większej liczby państw, głównie z Zachodniej Afryki oraz Ameryki Łacińskiej. Po drugie, można się spodziewać ogłoszenia kolejnych korytarzy gospodarczych. Obecnie rozwijane jest sześć korytarzy lądowych (m.in. z Chin do Europy, którego Polska jest ważnym składnikiem) na obszarze Eurazji oraz trzy morskie – z Chin w kierunku Europy, południowego Pacyfiku oraz tzw. Polarny Jedwabny Szlak. Kolejnymi potencjalnymi miejscami, gdzie mogłyby zostać utworzone korytarze są środkowa Afryka oraz Ameryka Południowa – oba mogłyby przebieg na linii wschód-zachód. Po trzecie, bez wątpienia pojawią się kolejne mechanizmy w ramach Pasa i Szlaku, które będę obejmowały nowe obszary współpracy – nie tylko gospodarczej. Drugie Forum Współpracy Pasa i Szlaku, które odbędzie się w 2019 roku, może pod tym względem przynieść licznie zmiany.


Innym przejawem rosnącego zaangażowania Chin w przekształcenie globalnego porządku w ostatnich latach było powołanie Azjatyckiego Banku Inwestycji Infrastrukturalnych (AIIB). Instytucja ta została założona w 2015 roku przez 57 państw, jednak obecnie jej członkami jest już niemal 90 podmiotów. Chinom udało się przyciągnąć do współpracy w AIIB między innymi Indie oraz największego gospodarki europejskie, co znacząco podnosi prestiż tej instytucji. Pokazuje również, że Pekin jest wiarygodnym partnerem, który potrafi pełnić konstruktywną rolę w relacjach międzynarodowych. Jest to kontrast wobec obecnej polityki Stanów Zjednoczonych, w trakcie prezydentury Donalda Trumpa USA zaczęły się wycofywać z licznych porozumień, które były w ostatnich latach wypracowane, często w trakcie wieloletnich negocjacji – m.in. z Partnerstwa Transpacyficznego, umowy klimatycznej oraz porozumienia nuklearnego z Iranem. Izolacjonistyczna i unilateralna polityka USA będzie tylko zachęcać Chiny do bardziej aktywnego zaangażowania na świecie.


Najważniejsza zmiana w polityce zagranicznej Pekinu to przesunięcie akcentów z tego co Chiny mogą otrzymać od świata (rynki zbytu, inwestycje, nowe technologie) w kierunku tego, co mogą mu zaoferować (normy, instytucje). Dlatego dla Pekinu najbliższe kilka lat może być kluczowe pod kątem budowania pozycji państwa na arenie międzynarodowej. Jeżeli wykorzystają historyczną szansę, którą przed sobą widzą, to osiągną swój cel staną się - dominującą potęgą na świecie. Chińczycy dobrze wiedzą ,że w innym przypadku pozostanie im rola „wiecznego nr 2”, która wydaje się być nie do zaakceptowania w Pekinie. Bez wątpienia działania Chin na arenie międzynarodowej zostaną zintensyfikowane. Walka o światowy prymat na świecie nabiera w Chinach dużego tempa.

Ostatnio opublikowane:
  • YouTube
  • Twitter Ikona społeczna
  • Facebook Social Ikona