Kilka refleksji po pożarze w Grenfell Tower

Zaledwie siedem miesięcy przed katastrofalnym pożarem, który ogarnął budynek mieszkalny Grenfell Tower w zachodnim Londynie, powodując śmierć co najmniej 79 osób, mieszkańcy poinformowali, że ich wcześniejsze ostrzeżenia i uwagi dotyczące zagrożeń związanych z bezpieczeństwem pożarowym budynku były wielokrotnie ignorowane przez właścicieli i administratorów.

https://pixabay.com


14 czerwca pożar wybuchł w Grenfell Tower tuż po północy, szybko obejmując znaczną część 24-piętrowego budynku. Gdy ogień szybko rozprzestrzeniał się, mieszkańcy byli tak zdesperowani, że wyskakiwali z okien, a inni krzyczeli o pomoc. To był najgorszy pożar w Wielkiej Brytanii od dziesięcioleci. Gdy ujawnione zostały szczegółowe informacje na temat uwag mieszkańców i ich przedstawicieli dotyczących bezpieczeństwa pożarowego budynku pojawia się coraz częściej pytanie: Dlaczego ich skargi zostały zignorowane? Przecież tej tragedii można było uniknąć, skoro wszyscy, władze Londynu, a nawet ministrowie rządu Wielkiej Brytanii wiedzieli, że mieszkańcy są zagrożeni. Z jednej strony 120-osobowa Wieża była zamieszkana głównie przez osoby o niskich dochodach, z których wiele wyemigrowało do Wielkiej Brytanii z Sudanu, Erytrei i Syrii. Ale równocześnie budynek mieścił się w słynnym zamożnym sąsiedztwie: Kensington, gdzie średni czynsz wynosił w ubiegłym roku około 2500 funtów miesięcznie.


Grenfell Tower została zbudowana w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Jest własnością samorządu lokalnego, który jest prawnie zobowiązany do zapewnienia mieszkań dla osób bezdomnych, zamieszkujących w tej okolicy. Równocześnie jednak opłaty czynszowe powinny być utrzymane w przystępnych cenach dla osób o niskich dochodach. Niemniej jednak, od czasu podjęcia decyzji o przeznaczeniu budynku na cele socjalne, niektóre z mieszkań zostały kupione przez mieszkańców, którzy często wynajmują je w znacznie wyższej cenie. Około 20 procent mieszkań w wieży Grenfell wynajęto po wyższych cenach.

Ponieważ coraz więcej mieszkań w takich lokalizacjach wynajmowanych jest drożej, organizacje zarządzające budynkami socjalnymi są zachęcane do przyciągania zamożnych najemców. Robią to przede wszystkim poprzez renowację istniejącej substancji mieszkaniowej – budowę prywatnych siłowni, unowocześnianie przestrzeni lobby i zmiany na elewacji budynku.


I to właśnie stało się z Grenfell Tower.


Kierownik działu non-profit, Grenada, Kensington i Chelsea Tenant Management Organisation, zdecydował w 2014 roku przeprowadzić znaczną, kosztującą około 8 milionów funtów, renowację budynku. Organizacja finansowała przedsięwzięcie i zostało ona ukończone we współpracy z firmą Rydon Construction w maju 2016 r. Według komunikatu prasowego remont obejmował nowe okna, ulepszenie komunalnego systemu grzewczego oraz „imponujące nowe foyer”. Dodano także dziewięć nowych mieszkań w drodze przebudowy większych lokali na mniejsze. Największym atutem modernizacji była instalacja nowej i nowoczesnej elewacji zewnętrznej. Modne na całym świecie okładanie budynku płytami elewacyjnymi ma na celu poprawę wyglądu i efektywności energetycznej. W Wielkiej Brytanii (jak zresztą na całym świecie) istnieją dwa rodzaje tego typu okładzin: jeden bardziej palny, a drugi, o ograniczonej palności i zdolności rozprzestrzeniania płomienia.Pomimo, że eksperci, badający przyczyny katastrofy nie potwierdzili do dziś jakiego rodzaju okładzina została użyta na wieży Grenfell, Guardian donosi, że użyto tańszego, łatwopalnego materiału. „To tak, jakbyś miał wysoką budowlę, którą otaczasz rozlewiskiem nafty” – powiedział Edwin Galea, dyrektor Grupy ds. Bezpieczeństwa Pożarowego na Uniwersytecie w Greenwich w wywiadzie dla New York Times. W istocie zarządcy budynków i budowniczowie dodali do Grenfell Tower łatwą do zainstalowania i elegancko wyglądającą zewnętrzną powłokę, aby uczynić budynek bardziej atrakcyjnym dla zamożniejszych klientów w gustownej okolicy, bez obawy dla biedniejszych mieszkańców, którzy tam mieszkają.


Rodzi się pytanie dlaczego dozwolone jest stosowanie palnych okładzin elewacyjnych, jeśli jest to takie niebezpieczne? Choć tego typu materiały zostały zakazane do stosowania na wysokich budynkach w większości krajów UE, Stanach Zjednoczonych i wielu innych krajach, rząd brytyjski nadal zezwala na użycie takich elewacji w budynkach wysokościowych, takich jak Grenfell Tower. Kilku brytyjskich ministrów sugerowało w weekend, że okładzina używana na wieży Grenfell byłazabroniona, ale się mylili. Krajowe przepisy budowlane w Wielkiej Brytanii ostrzegają jedynie, że „stosowanie materiałów palnych w systemie okładzinowym i rozległych ubytkach może powodować zagrożenie pożarem w wysokich budynkach” ale nie zakazują one stosowania tych materiałów. Poza tym, pomimo remontu, wieża Grenfell była pełna zagrożeń pożarowych – według mieszkańców nie było systemu tryskaczowego, istniała tylko jedna klatka ewakuacyjna i jedno wyjście ewakuacyjne, które czasem było blokowane. Mieszkańcy Grenfell Tower twierdzą, że organizacja zarządzająca nigdy nie dostarczyła szczegółowych informacji na temat tego, co należy zrobić w przypadku pożaru. W budynku były ostrzegawcze tablice pożarowe, ale doradzały mieszkańcom, aby pozostali w swoim mieszkaniu z zamkniętymi oknami i drzwiami, gdyby ogień pojawił się gdzie indziej w budynku.


Jeszcze bardziej wstrząsające jest to, że mieszkańcy dzielnicy Grenfell Tower składali skargi przeciwko Kensington i organizacji najemców Chelsea na wiele lat przed renowacją. Ich obawy dotyczyły wielu aspektów bezpieczeństwa, w tym lokalizacji nagrzewnic w budynku, oświetlenia awaryjnego i dostępu do wyjścia awaryjnego. Oprócz dzielenia się obawami w regularnie aktualizowanym blogu, mieszkańcy Grenfell Tower dotarli do lokalnych (i nie tylko) urzędników. Według informacji BBC o zagrożeniach wiedziały władze Londynu, a nawet 4 ministrów. I wszystkie te listy zostały wysłane przed odnowieniem Wieży Grenfell i dodano więcej zagrożeń bezpieczeństwa. Ronnie King, sekretarz grupy wysyłającej listy, powiedział po pożarze: „Wydaje mi się, że aby zmienić przepisy władze potrzebują katastrofy i licznych ofiar, a nie wiedzy i doświadczenia”. Jak szacuje się, w Wielkiej Brytanii jest 4 000 starszych wysokościowców, bez automatycznych instalacji tryskaczowych…


Tyle relacji, czas więc na podsumowanie.

Znając dosyć restrykcyjne normy brytyjskie (BS) uważam, że prawdopodobne przyczyny powstania i rozprzestrzeniania się pożaru to:


  1. Klasyczne przyczyny dla mieszkaniówki tj. nieostrożność osób w związku z użytkowaniem urządzeń AGD – kuchenka, ogień otwarty przy przygotowywaniu posiłków (tradycja muzułmańska).

  2. Jednak podpalenie (?), co może się okazać po przeprowadzeniu dochodzenia popożarowego – zwracam uwagę, że jedna ze ścian zewnętrznych jest spalona od parteru, a w kontekście ostatnich wydarzeń w Londynie – to kto wie?

  3. Gwałtowne rozprzestrzenianie ognia po elewacji świadczy, że do niedawnego remontu budynku (ocieplenia) zastosowano styropian. Może nie byłoby w tym nic złego, ale w takich przypadkach niezwykle ważne jest wykonawstwo (montaż listwy startowej, dokładne klejenie, dokładne tynkowanie) – systemy na ogół są podobne do polskiego dryvitu. Mimo np. klasyfikacji polskiego ITB takich izolacji jako nie rozprzestrzeniających ognia, zdarzały się przypadki i w Polsce, że na budynkach mieszkalnych płonęły całe ściany zewnętrzne. To m. in. spowodowało, że w nowelizowanych, polskich „warunkach technicznych” powstanie obowiązek wprowadzania co kilka kondygnacji pasów z materiałów niepalnych (np. z wełny mineralnej) jeżeli przewiduje się wykonywanie izolacji z materiałów palnych (np. ze styropianu). Reasumując może to być wpływ złego wykonawstwa izolacji niezgodnie z BS + ew. podpalenie.

  4. Gwałtowne rozprzestrzenianie pożaru mogło być również spowodowane elementami kultury muzułmańskiej, gdzie w mieszkaniach jest b. dużo dywanów, makat na ścianach, puf itp.

  5. Możliwe też, że było brak lub były niesprawne systemy wentylacji pożarowej i wydzielania klatek schodowych – jest to problem budynków również w Polsce. Kto jeszcze mieszka w budynkach z wielkiej płyty niech zerknie, czy drzwi zamykające klatki schodowe (lub w przedsionkach klatek) mają sprawne samozamykacze (o odporności ogniowej już nie wspomnę!). Ponadto, gdzie w takich budynkach jest system wentylacji klatek schodowych? Jeden z moich przyjaciół prezentował niedawno na konferencji w Sosnowcu jak wygląda zamknięcie klatek schodowych i klapa dymowa w takich klatkach schodowych: zdemolowane drzwi, klapa na kłódkę aby nikt nie wszedł przez dach (budynek 55 m!).

  6. W takich budynkach niestety nie stosuje się czujek, dopiero ostatnio w wysokościowcach mieszkalnych deweloperzy przekonują się do tych systemów (a nawet do tryskaczy), ale idzie to wolno i z oporami...

  7. W starszych budynkach w zasadzie nie spotyka się zamknięć przewodów wentylacyjnych na wejściu z szachtu do mieszkań, a to mogło też być przyczyną gwałtownego rozwoju pożaru w pionie. W latach 80 mieliśmy w Polsce, we Wrocławiu pożary w dwóch budynkach z wielkiej płyty w pionie na 8 i 10 kondygnacjach z powodu braku uszczelnienia przewodów instalacyjnych (woda, kanalizacja, gaz) w poziomach stropów,


Zaś powracając do tragicznego pożaru w Londynie myślę, że budynek (wbrew temu co twierdzą jego administratorzy) trzeba będzie rozebrać.


Mimo, że normowa krzywa standardowa: temperatura-czas przy badaniach odporności ogniowej elementów budowlanych ma pewien współczynnik bezpieczeństwa, to jednak tutaj będzie odgrywał istotną rolę długi czas nagrzewania elementów nośnych. Odpryski otulin zbrojenia żelbetu są w takich warunkach dynamiczne i nie ma szans na regenerację przegrzanej stali.


O autorze: dr Ryszard Grosset, nadbrygadier (w stanie spoczynku)

Ostatnio opublikowane:
  • YouTube
  • Twitter Ikona społeczna
  • Facebook Social Ikona