Szkolenie Wojsk Obrony Terytorialnej


Przyjmując, że Wojska Obrony Terytorialnej (WOT) są wojskami lokalnie tworzonymi i lokalnie funkcjonującymi w strukturze terytorialnych organów dowodzenia, czyli w podporządkowaniu wojewódzkich i powiatowych Komend Obrony Terytorialnej (a niekiedy gminnych, jeśli gmina jest odpowiednio duża, jak chociażby w niektórych miastach) – bo bez tych dowództw nie są to Wojska OT – to mając na względzie podstawowe znaczenie Obrony Terytorialnej dla skuteczności obrony narodowej[1], kwestią zasadniczą jest jej użyteczność w organizowaniu obrony miejscowej, czyli obrony miast i infrastruktury oraz prowadzenie związanej z tą obroną powszechnych działań nieregularnych (przeciwhybrydowych), a także szkolenie obronne obywateli. W konsekwencji ma to służyć nie tylko panowaniu nad przestrzenią Polski w obszarze wojskowym (w sposób kinetyczny), ale także cyberprzestrzennym, co współcześnie nowoczesną i powszechną Obronę Terytorialną promuje do tego, aby cyberobrona stała się także jej elementem, gdyż jest ona jedyną organizacją państwa, która funkcjonalnie przystaje do powszechnej przecież cyberprzestrzeni. Do tej pory tę cyberobronę usiłuje się organizować (niezasadnie strategicznie) w sposób „resortowy” (podzielony na kawałki – a tak nie powinno być).


Mając powyższe na względzie rodzi się zatem potrzeba szkolenia struktur WOT w kontekście powyższych potrzeb, gdzie na plan pierwszy wychodzi szkolenie w sferze kinetycznej, czyli działań zbrojnych w obronie miast i prowadzenia z tym związanych działań nieregularnych, którymi nie jest tylko „partyzantka”, jak często prymitywnie (i przez to mylnie) się to postrzega. Terytorialna (lokalna) użyteczność WOT wskazuje także na ich działania wspierające potrzeby wojsk operacyjnych i ochronę miejscowej infrastruktury oraz przez to także wspieranie mieszkańców w sytuacjach kryzysowych.


W kwestii tego typu szkolenia trzeba mieć na względzie to, co przyjmował gen. Andre Beaufre: system służby milicyjnej jest niezbędną częścią składową systemu wojskowego (...), ponieważ tylko on i to najmniejszym kosztem potrafi się przystosować do nieskończonej liczby różnych okoliczności, których nie można przewidzieć. (...) Jednostki milicyjne (...) mogłyby stanowić lokalną kuźnię obywatelską. Zaś celem zasadniczym w tym wypadku jest (za prof. M. Kwiatkowskim)podstawowe wyszkolenie wojskowe obywateli do służby wojskowej w rezerwie w rejonie zamieszkania oraz tworzenie silnych, trwałych więzi społeczno-terytorialnych. I czynić to należy w myśl założeń gen. Władysława Sikorskiego, który był zdania, iż jednym z głównych zadań armii (...) jest wychowanie wojskowe obywatela. Stąd, biorąc pod uwagę powyższe i mając na względzie doświadczenie we współczesnym szkoleniu wojsk, należy bazować w WOT na zasadniczymszkoleniu obronnym w strukturach formacji terytorialnych wojsk w terenie położonym w pobliżu miejsca zamieszkania żołnierza OT – w bezpośredniej bliskości rodzinnych okolic i w „rejonie odpowiedzialności jednostki WOT”, tym samym miejscem dalszej służby w charakterze rezerwisty. Służba może odbywać się „na raty” (soboto-niedzielne) – stosownie do możliwości jej pełnienia przez żołnierza (ze względu na naukę, pracę i warunki rodzinne).


Doświadczenie szkoleniowo-bojowe wskazuje, że przykładowe wykorzystanie czasu 4-miesięcznej zasadniczej służby wojskowej w WOT powinno mieć następujące uwarunkowania:

  1. Szkolenie podstawowe 13-14 dni (szkolenie w ramach „wojewódzkiej” brygady OT);

  2. Szkolenie specjalisty 14-15 dni (szkolenie w ramach „powiatowego” batalionu OT);

  3. Szkolenie drużyny 13-14 dni (batalionowe szkolenie w gminie lub w rejonie odpowiedzialności);

  4. Szkolenie plutonu 23-24 dni (w rejonie odpowiedzialności we współdziałaniu ze strukturami zarządzania kryzysowego);

  5. Szkolenia doskonalące w ramach kompani lub batalionu 15-16 dni (w rejonie odpowiedzialności we współdziałaniu z wojskami operacyjnymi).

Razem stanowi to 78 – 83 dni szkoleniowych, czyli (83:20 dni w miesiącu) około 4 miesięcy „obliczeniowych”, zaś w ujęciu dwóch dni szkoleniowych w miesiącu stanowiłoby to okres ponad 40 miesięcy, czyli (40:12) 3 lata i 4 miesiące. Wtedy można mówić o wyszkoleniu powiatowego batalionu WOT do skutecznych działań nieregularnych i obrony miast, a także właściwej użyteczności na rzecz działań przeciwhybrydowych oraz niesienia pomocy w sytuacjach kryzysowych.


Przygotowanie sił OT do obrony fortecznej oraz obrony i ochrony obiektów (poza powiatowym batalionem OT) będzie szkoleniowo krótsze (o przynajmniej 2 tygodnie), ponieważ można pominąć wtedy szkolenie doskonalące w ramach kompani lub batalionu.


Po odbyciu zasadniczego szkolenia obronnego żołnierze rezerwy powszechnej Obrony Terytorialnej tworzyć będą silne i trwałe więzi z miejscowym społeczeństwem – w ramach zwartych i wieloletnich (na kilkanaście a nawet kilkadziesiąt lat) zespołów wojskowych, regularnie doskonaląc się w krótkich (jedno lub kilkudniowych) ćwiczeniach oraz zdobywając doświadczenie w kolejnych akcjach pokojowego funkcjonowania struktur terytorialnych wojsk.


O autorze: prof. dr hab. Ryszard Jakubczak, pułkownik (w stanie spoczynku)

Ostatnio opublikowane:
  • YouTube
  • Twitter Ikona społeczna
  • Facebook Social Ikona